Strona główna

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cooking. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cooking. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 kwietnia 2017

Wdzięczne ciasteczka

"Nie czekaj na specjalną okazję - wystarczającą okazją jest dzisiejszy dzień"
Regina Brett, "Bóg nigdy nie mruga"


Te słowa bardzo do mnie przemawiają. Całkowicie się z nimi zgadzam. Dzisiejszy dzień - to jedyna taka chwila w życiu, nigdy już nie będzie takiej samej. Czy to nie jest piękne? Jeśli człowiek na chwilę zatrzyma się i nad tym głębiej pomyśli, powinien zauważyć tę wyjątkowość. Ja kieruję się tą zasadą od kilku miesięcy - i bardzo dobrze się z tym czuję. Naprawdę czasami warto odstawić rutynowe działania na drugi plan i skorzystać z tego, co życie daje niespodziewanie. Albo po prostu zrobić coś, na co w danej chwili mamy ochotę (i możliwość), ponieważ drugi raz może się to nie powtórzyć. Uważam również, że tak samo nie powinniśmy czekać na specjalną okazję pod względem wyrażania swoich uczuć. Wiadomo, że na urodziny, imieniny, rocznicę będziemy o wiele bardziej okazywać nasze zainteresowanie drugą osobą, ale myślę, że dzisiejszy dzień też jest dobrą okazją, aby pokazać bliskiemu, że nam na nim zależy. 

Co właściwie mam na myśli? 
 
Czasami oglądam kanał 5 sposobów na. Jeden odcinek bardzo mnie zainspirował. Mianowicie - był w nim przepis na ciasteczka, w których były ukryte życzenia świąteczne. Cóż... ten okres już dawno za nami, poza tym ja jestem świeżo po przeczytaniu tak motywującej książki... Pomyślałam więc, że można by ukryć w ciasteczkach karteczki, na których wyrażę swoją wdzięczność do drugiej osoby. (Kilka ciasteczek jest już zjedzonych i nawet nie wiecie, jaka radość gościła na twarzy po każdej odczytanej wiadomości :))

Oczywiście oprócz karteczek z wdzięcznością czy z życzeniami, możecie w ciasteczkach ukryć również ulubione cytaty, żarty, wspomnienia, hasła na poprawę humoru, komplementy, porady - wszystko co przychodzi Wam do głowy. No i wiadomo, że można je upiec na "specjalne okazje", ale zgodnie z zamysłem powyższego cytatu - dzisiejszy dzień jest najlepszą okazją na zrobienie tych ciasteczek i wręczenie ich drugiej osobie! :D 

Jak się za to zabrać?

Radziłabym zrobić tabelę w Wordzie, która będzie miała jedną kolumnę i dowolną liczbę wierszy tej samej wielkości. Wpisujemy tam tekst, drukujemy, wycinamy i karteczki mamy z głowy.


niedziela, 12 marca 2017

Sałatkowy mix #1 - sałatka z kurczaka

Sałatkę z kurczaka uwielbiam, odkąd pierwszy raz spróbowałam jej na imprezie urodzinowej u dobrych przyjaciół naszej rodziny, którzy mieszkają w Opolu (serdecznie pozdrawiam!). Moja miłość do tego dania pogłębiła się, gdy w późniejszym czasie moja Mama przyrządziła tę potrawę w domu. Muszę przyznać, że była to najsmaczniejsza wersja tej sałatki, jaką kiedykolwiek jadłam, dlatego pod spodem zamieszczam bardzo zbliżony do niej przepis :)


Sałatka z kurczaka

Potrzebne produkty:
- ok. 300 g piersi z kurczaka
- papryka czerwona
- 2 duże pomidory (bądź kilkanaście czy więcej pomidorków koktajlowych)
- 1/2 łodygi selera naciowego
- sałata
- ząbek czosnku
- duża łyżka majonezu (opcjonalnie)
- pieprz
- szczypta soli

Przygotowanie:
Kurczaka kroimy w kostkę, następnie dowolnie doprawiamy (ja oczywiście użyłam moje ulubione curry), a później smażymy go na patelni przez ok. 3/4 minuty z każdej strony. Czosnek przeciskamy przez praskę i dodajemy do miski przeznaczonej na sałatkę. Pozostałe warzywa kroimy w kostkę i wraz z sałatą wrzucamy do naczynia. Następnie do miski przekładamy gotowego kurczaka i możemy dodać majonezu. Całość doprawiamy solą oraz pieprzem i mieszamy.

Moim zdaniem sałatka smakuje bardzo dobrze zarówno z, jak i bez majonezu.


niedziela, 26 lutego 2017

Zielone smoothie i kremowy koktajl

Jeśli nie lubicie śniadań albo nie macie czasu, żeby je robić - teraz z pewnością się to zmieni! Dziś mam dla Was propozycję jak w prosty i szybki sposób przyrządzić przepyszne smoothie i koktajl, które dostarczą Wam dużo wartości odżywczych, energii na cały dzień, a także sporą dawkę optymizmu :)


ZIELONE SMOOTHIE

Składniki:
- jeden banan
- dwie sztuki kiwi
- ananas
- łyżeczka nasion chia
- woda (opcjonalnie i w dowolnych proporcjach)



niedziela, 19 lutego 2017

Naleśniki w innym wydaniu

Bardzo lubię odkrywać nowe oblicza różnych dań, dlatego tym razem zabrałam się za naleśniki i przyrządziłam je nie z powidłami czy nutellą, lecz z warzywami i kurczakiem. 

Domowe tortille


Składniki i przygotowanie:

1) naleśniki
  • 2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 1,5 szklanki wody
  • 2 jajka
Wszystkie składniki umieszczamy w misce, a następnie całość ucieramy przy pomocy blendera. Naleśniki smażymy na rozgrzanej patelni z niewielką ilością tłuszczu przez ok. minutę z każdej strony. Z tej ilości składników mi wyszło 6/7 naleśników.

2) farsz 
  • 500 g piersi z kurczaka
  • dowolne warzywa
Zarówno warzywa, jak i kurczaka kroimy w drobną kostkę. Następnie kurczaka dowolnie doprawiamy (ja wybrałam zioła prowansalskie, bazylię, curry oraz sól i pieprz) i smażymy na rozgrzanej patelni przez ok. 4 minuty z każdej strony.


niedziela, 29 stycznia 2017

Różne oblicza czekolady #2 - budyń czekoladowy

Ostatnio przeczytałam książkę "Hygge" autorstwa Marie Tourell Soderberg. Tytułowe hygge jest to duńskie słowo, które teoretycznie oznacza pewną filozofię życia, dzięki której ludzie czują się szczęśliwymi. Ja myślę jednak, że nie da się tego do końca sprecyzować jednym wyrazem, bo każdy inaczej odczuwa hygge. Mnie hygge kojarzy się z domowym zaciszem, rodzinną atmosferą, ciepłem, bezpieczeństwem, spokojem, docenianiem prozaicznych chwil oraz moim pokojem, w którym lubię co wieczór palić świeczki. A skoro mowa o tym, polecam na moment wyciszyć się, wskoczyć pod ciepły kocyk i włączyć sobie świetny film albo spędzić czas z najbliższymi. Ten czas może umilić Wam przepyszny, domowej roboty budyń :)


Budyń czekoladowy

 

Składniki:
- 2 szklanki mleka 3,2%
- 1 łyżka cukru trzcinowego
- pół tabliczki gorzkiej czekolady
- pół tabliczki mlecznej czekolady
- 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
- szklanka wody

Przygotowanie:
1. Do garnka wlewamy mleko, dodajemy cukier oraz czekoladę połamaną w kostkę i gotujemy całość na wolnym ogniu, mieszając.
2. Do miski wsypujemy skrobię ziemniaczaną i dodajemy do niej szklankę wody, a następnie mieszamy tak, aby nie powstawały grudki.
3. Gdy mleko z czekoladą się gotuje, dolewamy do niego zawartość miski.
4. Gotujemy całość jeszcze przez ok. minutę, cały czas mieszając.

Mi wyszły 3 porcje budyniu :)
Uważam, że jest bardzo smaczny, o niebo lepszy od budyniu w proszku, tym bardziej, że zrobiony samodzielnie ;)



Przepis zaczerpnęłam z książki "Piramida w kuchni" Joanny Gorzelińskiej, natomiast lekko go zmodyfikowałam. W oryginale dodajemy 1 łyżkę skrobi ziemniaczanej i pół szklanki wody, ale ja uważam, że wtedy masa wychodzi zbyt płynna, nie ma konsystencji budyniu. Oprócz tego zamiast całej tabliczki gorzkiej czekolady, użyłam pół na pół dwóch różnych typów, dzięki temu danie nie jest ani za gorzkie, ani zbyt słodkie, ale myślę, że to kwestia gustu każdego z nas.

Smacznego! :)

*

A tu książka, o której mowa we wstępie :)
 

niedziela, 22 stycznia 2017

Różne oblicza czekolady #1 - szaszłyki owocowe w czekoladzie

Kto kiedykolwiek odwiedził jakiś Jarmark Bożonarodzeniowy (we Wrocławiu jest piękny!), ten wie co to znaczy owoce w czekoladzie. Ja pierwszy raz poznałam je, gdy byłam na wycieczce szkolnej w Dreźnie. Od tamtej pory zawsze, kiedy mam okazję, kupuję sobie ten przysmak i się nim zajadam.
Dziś zapragnęłam w bardzo prosty sposób przenieść owoce w czekoladzie do mojego domu. Zalety są takie, że ten pomysł nie wymaga żadnych umiejętności kulinarnych i jest szybki w przygotowaniu.


Szaszłyki owocowe w czekoladzie

 

Potrzebne produkty:
- dowolne owoce (ja wybrałam banany, truskawki, mandarynki i kiwi)
- czekolada (ilość dowolna; różne rodzaje)
- długie wykałaczki 
- miseczka/miseczki
- blacha
- papier do pieczenia

Przygotowanie:
Owoce dokładnie myjemy, te które potrzeba obieramy ze skórki, a od truskawek odcinamy końcówki. Następnie kroimy owoce; banany radzę pokroić dość grubo, natomiast kiwi dobrze jest pokroić w ćwiartki. Owoce umieszczamy na wykałaczkach i kładziemy szaszłyki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Połamaną na kostki czekoladę wkładamy do miseczki i rozpuszczamy w mikrofalówce (jest to o wiele szybsze niż kąpiel wodna; po wyciągnięciu z mikrofalówki można czekoladę zamieszać) i polewamy przy pomocy łyżeczki nasze szaszłyki. Czekamy do momentu, aż czekolada zastygnie.

  
Artyści mogą się pobawić i porobić jakieś ładne wzorki na szaszłykach przy pomocy innej czekolady. Ze mnie taki artysta-amator, więc zrobiłam tylko kropki na jednej z truskawek, żeby bardziej przypominała truskawkę :D

Smacznego! :)


niedziela, 8 stycznia 2017

Batoniki na mroźne popołudnie

Za oknami biało i zimno, dlatego raczej długie spacery nie są wskazane (chyba, że ktoś się dobrze ubierze). Można za to urządzić sobie miłe popołudnie z przyjaciółmi bądź samemu, pijąc ciepłą herbatkę, kawę lub kakao, i jedząc smaczne batoniki z płatków owsianych! :)


 Batoniki z płatków owsianych


Składniki:
- 2 szklanki płatków owsianych
- 4 łyżki cukru trzcinowego
- pół kostki miękkiego masła (ok. 125 g)
- 2 jajka
- dodatki, np. wiórki kokosowe, rodzynki, suszona żurawina, chipsy bananowe, orzechy itp.

Przygotowanie:
Do miski wsypujemy płatki owsiane oraz cukier i mieszamy. Następnie dodajemy masło, które najlepiej jest posiekać w kostkę, aby składniki lepiej się łączyły. Wbijamy 2 jajka i wszystko wyrabiamy rękami. Jeśli chcemy użyć dodatków, musimy podzielić ciasto na kilka części i w różnych miskach zagnieść je wraz z dodatkami. Z naszej masy formujemy batoniki i układamy je na blaszce, na której jest wyłożony papier do pieczenia. Całość wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 stopni na 20-22 minuty. 
Dodatkowo możemy roztopić czekoladę (w mikrofalówce bądź w kąpieli wodnej) i polać nią nasze batoniki.


 *

Z mojego przepisu wychodzi ok. 10 batoników. Jeśli dla kogoś jest to za mała ilość, po prostu zwiększamy proporcje.

Smacznego! :)